Pewnego razu czwórka koleżanek wybrała się na wycieczkę do Gór Świętokrzyskich i Sandomierza. Pierwsze wrażenie dziewczyn : Natalii, Julii,Karoliny i Anity sprawiło,że dziewczyny zakochały się w tym hotelu. Gdy weszły do środka sowich pokoi,hotel nie wyglądał już aż tak pięknie.Julia i Natalia mieszkały w pokoju nr.5, na końcu korytarza . Obok znajdował się pokój nr.6 , gdzie zamieszkała Anita i Karolina.Pokoje jak pokoje,nie robiły szału.Wszystkie się rozpakowały i poszły zwiedzać miasto . Wieczorem , bawiąc się na starym placu zabaw Anita i Karolina znalazły folię,a w niej znajdował się zakrwawiony drut.Przestraszyła się i nie mogły o tym zapomnieć aż do wieczora . W nocy dziewczyny spały we czwórkę w pokoju Anity i Karoliny. Długo gadały w nocy, nagle Anita zauważyła jakiś dziwny cień nad łóżkiem Natalii i Julii. Lecz pomyślała , że jest śpiąca i musiało jej się coś przewidzieć. Na drugi dzień dziewczyny idąc na śniadanie zauważyły postać, sylwetkę mężczyzny, Natalia bez zastanowienia podbiegła do niego, a reszta dziewczyn pobiegła za nią. Natalia zaniemówiła stojąc przed mężczyzną i na pewno już kiedyś go widziała. Gdy trója dziewczyn dobiegła do Natki, ona zorientowała się, że ten mężczyzna to facet ze zdjęcia , które zobaczyła po wejściu do hotelu. Mężczyzna zapytał się,czy któraś z dziewczyn mieszka w pokoju nr. 6. Anita i Karolina popatrzyły na siebie i powiedziały,że one mieszkają w tym pokoju. Facet kazał im usiąść . Przedstawił się i powiedział,że jest właścicielem tego hotelu, a co najważniejsze powiedział im o historii związanej z pokojem nr. 6. Historia mówi o dziewczynce, która została tam zamordowana ponad 20 lat temu. Miała na imię Zofia. Zabił ją ojciec, który później schował jej zwłoki pod łóżko i popełnił samobójstwo. Gdy się o tym dowiedzieli wyprawili jej pogrzeb, ale dzieci mieszkające w tym pokoju , mówiły , że dziewczynka nadal tam jest. Dziewczyny przestraszyły się i postanowiły się przeprowadzić do Natalii i Julki.Gdy się pakowały , poczuły zapach zgniłego mięsa. Szybko wybiegły przerażone , całe drżały
i nie mogły się uspokoić.Dopiero jak wyszły na zewnątrz były trochę spokojniejsze. Karolina zorientowała się,że zapomniała telefonu i musi się wrócić. Dziewczyny czekały na nią 30 minut. Ciągle nie wracała, więc postanowiły po nią pójść. Kiedy wchodziły na górę schody skrzypiały , jakby mówiły ,żeby tam nie szły . Czuły zimny powiew wiatru . Te miejsce stawało się coraz bardziej przerażające. Gdy doszły do pokoju przeszły je dreszcze . Najodważniejsza była zawsze Anita , więc ona poszła pierwsza , a za nią szły Natalia i Julia . Anita pociągnęła za klamkę , otworzyła i ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz